Karanie jest wzmacniające dla karzącego
Ludzie mają głęboko zakorzenioną skłonność do karania, chociaż kary rzadko są skuteczne. Dzieje się tak, dlatego że karanie jest zachowaniem zazwyczaj wzmacnianym w trakcie wybuchu przedeliminacyjnego (patrz: ZACHOWANIA I KONSEKWENCJE, eskalujemy karę dopóki nie zadziała; jej zadziałanie jest wzmocnieniem).
Żeby kara była skuteczna, musi być natychmiastowa, adekwatna, pozbawiona emocji i prowadzić do przerwania karanego zachowania. W praktyce rzadko udaje się to osiągnąć.
Stosowanie kar (czyli dodatniego wygaszenia) w szkoleniu prowadzi do szeregu problemów, które znacznie przekraczają korzyści z nich płynące:
- Kara z reguły nie eliminuje zachowań niepożądanych, tylko je tłumi i zahamowuje na pewien okres. Zachowania mają swój cel, a pojawienie się kary bynajmniej go nie likwiduje.
- Zastosowanie kary prowadzi do generalizacji hamowania - kara tłumi nie tylko reakcje niepożądane lecz również wiele zachowań pożądanych. Ponieważ zwierzę nie wie, czy za kolejne zachowanie nie zostanie ukarane, przestaje przejawiać jakąkolwiek incjatywę.
- Kary mogą wywołać zaburzenia emocjonalne (lęk, gniew, agresja, unikanie).
- Mogą także wywołać unikanie źródła karania - osób lub miejsc, które wymierzają kary lub się z nimi łączą.

